Autopromocja

Trwa wojna o pasażerów autobusów. Kto ma dworce, ten ma władzę?

Przystanek autobusowy
Przystanek autobusowyShutterStock
15 stycznia 2013

Prywatni przewoźnicy będą uzależnieni od PKS-ów. Za cztery lata mogą zniknąć z rynku. Czy gminy mogą nakłaniać do korzystania z prywatnych dworców? I czy bycie jednocześnie zarządcą dworca i transportowcem nie łamie konkurencji – pytają postawieni pod ścianą przedsiębiorcy

1168080-i02-2013-010-18300070f-802.jpg
Wymogi dla przewoźników

Konflikty prywatnych przewoźników z samorządowcami wybuchają w różnych częściach kraju. Ostatnio w Koszalinie, gdzie władze miasta zdecydowały się na likwidację terenu, który dotychczas służył jako przystanek początkowy dla busów, i zarekomendowały przejście na dworzec będący własnością PKS.

– Decyzja jest podyktowana kwestiami bezpieczeństwa – wyjaśnia Robert Grafowski, rzecznik urzędu w Koszalinie. – Co prawda żaden wypadek jeszcze się nie wydarzył, ale często pasażerowie, by zdążyć przed odjazdem busa, przebiegają przez dwupasmową jezdnię – dodaje.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.