Polska potwierdza wysłanie dwudziestu żołnierzy do Mali w ramach unijnej misji szkoleniowej. To jeden z tematów spotkania ministrów spraw zagranicznych Wspólnoty w Brukseli.
Unijna misja ma liczyć 250. instruktorów i dwustu żołnierzy do ich ochrony. Będą oni szkolić malijskie siły wojskowe i oferować pomoc wywiadowczą.
Szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski dał do zrozumienia, że unijne kraje mogłyby też wziąć udział w interwencji zbrojnej i wesprzeć Francję. "Moją wizją byłoby to, żeby terroryści zrezygnowali z procederu, włączyli się w budowę demokratycznego Mali. Jeśli tego nie zrobią, będziemy musieli użyć innych metod” - powiedział minister.
Radosław Sikorski starał się też wytłumaczyć dlaczego reakcja Unii Europejskiej na wydarzenia w Mali była spóźniona i Francja została osamotniona w działaniach zbrojnych. „Pamiętajmy, że wydarzenia posuwały się bardzo szybko. Terroryści przekroczyli linię rozejmu i Francja zadziałała z dnia na dzień. A w Europie, jak w Watykanie, młyny mielą powoli” - dodał minister.
Wsparcia Francji przez kraje członkowskie nie wykluczyła wcześniej szefowa unijnej dyplomacji Catherine Ashton.
- Politycy o wysyłaniu polskich żołnierzy do Mali
- Do Mali poleci 20 polskich żołnierzy
- Mali: ocalała większość starożytnych rękopisów
- Były żołnierz GROM-u o wysłaniu polskich żołnierzy do Mali
- Rząd wyśle do Mali 20 polskich żołnierzy? Wniosek już u prezydenta
- Wielka Brytania wyśle do Mali 40 żołnierzy
- Polskich żołnierzach w Mali czeka trudna misja
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu