Dziś kolejny dzień debaty na temat projektu prawa o małżeństwach osób tej samej płci. Zwolennicy i przeciwnicy ustawy zapowiadają kolejne protesty.

Środa miała być pierwszym dniem autentycznej debaty nad tekstem propozycji prawa zezwalającego parom homoseksualnym na zawieranie małżeństw. Ale deputowanych zelektryzowała wiadomość o okólniku jaki minister sprawiedliwości skierowała do sądów z apelem o uproszczenie formalności nadawania obywatelstwa francuskiego dzieciom urodzonym przez surogatki poza granicami Francji. Wywołało to oburzenie prawicy, która uważa, że socjaliści chcą obejść prawo szerokim łukiem i dają "zielone światło" dla handlu niemowlętami, a wszystko to jest prowokacją w chwili, gdy toczy się gorąca debata nad prawem do wstępowania w związki małżeńskie przez osoby tej samej płci.

Według przywódcy prawicowej UMP Jean-Francois Cope, projekt jest niebezpieczny dla społeczeństwa, bo przecież każdy z każdym nie może się pobierać, jak brat z siostrą, ojciec z córką czy syn z matką. Zwolennicy i przeciwnicy ustawy zapowiadają kolejne manifestacje i protesty.

Reklama