Niemal ćwierć miliona osób wyjdzie dziś na ulice Paryża. Francuzi będą protestować przeciwko lansowanym przez socjalistyczne władze planom legalizacji małżeństw osób tej samej płci. W proteście mają wziąć udział zarówno katolicy jak i zwolennicy państwa laickiego.

Protestujący podkreślają, że manifestacja ma na celu sprzeciwienie się małżeństwom osób tej samej płci, nie jest natomiast anty-gejowska. Ich zdaniem, głównym problemem w związkach homoseksualnych jest kwestia wychowywania przez nich dzieci. Francuzi są zdania, że dla prawidłowego rozwoju potrzebują oni autorytetu ojca i matki.

Większość Francuzów jest również zdecydowanie przeciwna przyznaniu homoseksualistom prawa do sztucznego zapłodnienia, do czego także dążą socjaliści. Istnieje natomiast duży procent osób, które opowiadają się za przyznaniem osobom tej samej płci prawa do zawierania małżeństw.

Prezydent Francji, Francois Hollande, obiecał legalizację małżeństw homoseksualnych podczas swojej kampanii wyborczej wiosną ubiegłego roku. W parlamencie posiada odpowiednią większość, aby wprowadzić nowe prawo już w czerwcu tego roku.

Reklama