Jarosławowi Kaczyńskiemu raczej nie uda się odwołać rządu Donalda Tuska i obsadzić jako premiera Piotra Glińskiego. Jednak to nie koniec politycznej kariery profesora. Jak dowiedział się tygodnik "Polityka", to właśnie prof. Gliński ma być kandydatem PiS w wyborach prezydenckich w 2015 roku.
Reklama

PiS przedstawił socjologa, prof. Piotra Glińskiego, jako swego kandydata na premiera technicznego rządu na początku października. Prezes PiS Jarosław Kaczyński zapowiedział jednocześnie, że jego ugrupowanie złoży wniosek o konstruktywne wotum nieufności dla rządu Donalda Tuska. Na początku stycznia rzecznik PiS Adam Hofman powiedział, że wniosek jest już gotowy i zostanie złożony w drugiej połowie stycznia, tak by głosowanie mogło się odbyć na początku lutego.

Jak dowiedział się tygodnik "Polityka", nawet jeżeli PiS przegra głosowanie o wotum w Sejmie, prof. Gliński nie zostanie usunięty w cień. Okazuje się, że Kaczyński chce, aby wystartował w wyborach prezydenckich w 2015 roku. Sam bowiem nie chce kandydować, a innych kandydatów nie ma.

Na razie Gliński walczy o tekę premiera - szuka poparcia jeżdżąc po Polsce i zbiera zespół ekspertów, którzy mieliby znaleźć się w jego gabinecie.