Czy policjanci z grupy "Generał" chcieli pomóc zabójcy Marka Papały?

25 maja 2012

Łódzka prokuratura apelacyjna prowadzi tajne śledztwo dotyczące nieprawidłowości w 12-letnim działaniu policyjnej specgrupy „Generał”, która poszukiwała zabójców Marka Papały. Podejrzenia dotyczą podsłuchiwania i gromadzenia haków obyczajowych na politycznych VIP-ów, urzędników oraz znanych dziennikarzy ostatniej dekady. Czy funkcjonariusze z grupy „Generał” chcieli pomóc faktycznemu zabójcy komendanta?

– Postępowanie prowadzimy od 2008 roku, jednak zgodę ministra spraw wewnętrznych na dostęp do akt operacyjnych grupy dostaliśmy w 2010 roku, a fizycznie analizujemy je od 2011 – mówi Jarosław Szubert, rzecznik łódzkiej prokuratury apelacyjnej. Odmawia szczegółowych informacji, gdyż większość ustaleń grupy objęta jest klauzulą „ściśle tajne”.

Nieoficjalnie wiadomo, że prokuratorzy znaleźli zapisy podsłuchów i meldunki agentów z obserwacji znanych publicznie osób. – Fundamentalne pytanie brzmi: czy były podstawy do inwigilowania. Na podsłuchy były zgody sądu. Ale sędziemu można przedstawić kłamliwe uzasadnienie, że np. XY jest związany z handlem narkotykami. Nie wspominając, że to ważny polityk – mówi nasz rozmówca.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Powiązane