Najszybciej możemy się dowiedzieć, czy następcą Ewy Kopacz zostanie Maciej Piróg czy Bartosz Arłukowicz
Tworzenie rządu idzie jak po grudzie. Od wyborów minęły już prawie trzy tygodnie, a wciąż jesteśmy bardziej na etapie spekulacji niż decyzji.Nawet w otoczeniu prezydenta Bronisława Komorowskiego coraz częściej słychać głosy zdziwienia obecną sytuacją. A ta sprzyja niepewności. Na giełdzie politycznej pojawiają się kolejne nazwiska i spekulacje o przymiarkach do resortów. Wszyscy czekają na decyzje Donalda Tuska. Niektórzy ministrowie, jak Aleksander Grad, pojechali na urlop. Inni, np. Krzysztof Kwiatkowski czy Jacek Rostowski, zajmują się prezydencją. Minister kultury udał się w służbową podróż do Azji. Premier jest w Brukseli.
A kandydaci do resortów i funkcji w Sejmie się mnożą. Czy będę ministrem i od czego? – zastanawia się wielu prominentnych polityków Platformy. Na razie wiadomo, że zmiana nastąpi na stanowisku ministra zdrowia. Ewa Kopacz przygotowuje już ministerstwo przed swoim odejściem na stanowisko marszałka Sejmu. – Niektórych współpracowników zapewniała, że mogą być spokojni o pracę pod rządami następcy – mówi osoba zbliżona do resortu. I tu mnożą się kandydaci. Jedną z poważniejszych kandydatur jest Maciej Piróg, szef Centrum Zdrowia Dziecka – wynika z informacji „DGP”. Za pewniaka uchodzi też Bartosz Arłukowicz, pełnomocnik rządu ds. wykluczonych. Politycy PO wymieniają też posłankę Beatę Małecką-Liberę i Elżbietę Radziszewską, dotychczas pełnomocnika rządu ds. równouprawnienia.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.