Prezydent podpisał w poniedziałek akt odwołania Kopacz ze stanowiska ministra zdrowia - poinformowała we wtorek PAP Kancelaria Prezydenta.

Kopacz próbowała doprowadzić do obligatoryjnego przekształcania szpitali w spółki, utworzyła urząd Rzecznika Praw Pacjenta, przygotowała koszyk świadczeń gwarantowanych ze środków publicznych, wprowadziła przepisy nakładające obowiązek ustalania urzędowych cen i marż leków finansowanych przez NFZ. Jako jedna z niewielu europejskich ministrów zdrowia nie zgodziła się na zakup szczepionek przeciwko grypie A/H1N1. Wydała rozporządzenie ws. zamknięcia sklepów oferujących dopalacze.

Minister zdrowia nie zrealizowała natomiast obietnic dotyczących podziału Narodowego Funduszu Zdrowia na kilka konkurujących funduszy i dopuszczenia do nich innych instytucji ubezpieczeniowych, utworzenia systemu dobrowolnych ubezpieczeń dodatkowych. Nie doprowadziła też do refundacji ze środków publicznych zapłodnienia in vitro, mimo iż zapewniała, że jest gotowa do refundacji tej metody, jeśli "będzie miała stosowny akt prawny".

Kopacz wielokrotnie zapowiadała, że w nowej kadencji Sejmu zamierza przedstawić sześć kolejnych ustaw zdrowotnych. Chodzi m.in. o ustawy: o dodatkowych dobrowolnych ubezpieczeniach zdrowotnych, badaniach klinicznych, zdrowiu publicznym oraz o jakości w ochronie zdrowia. Minister zdrowia podkreśla, że jej następca - dzięki tym projektom - będzie miał ułatwione zadanie. Część ustaw przeszła już konsultacje społeczne.

Ustawy mają wprowadzić m.in. system oceny jakości świadczeń medycznych i dodatkowe ubezpieczenia zdrowotne. Zakładają też, powstanie konkurencji dla NFZ. Zgodnie z propozycją, prywatne podmioty mogłyby starać się o to, by gospodarować publiczną składką na ubezpieczenie zdrowotne.

Jeden z projektów przewiduje utworzenie Agencji Taryfikacji - to na podstawie jej ustaleń wyceniane byłyby świadczenia medyczne. Z kolei system kontroli jakości ma premiować te lecznice, które będą wykonywały świadczenia na odpowiednim poziomie, określanym na podstawie wskaźnika efektywności.

Obecnie wyceną świadczeń zajmuje się NFZ. W przyszłości taryfę ma ustalać Agencja w oparciu o zestawienie gwarantowanych świadczeń zdrowotnych oraz wykaz przypisanych im stawek. Przy kontraktowaniu świadczeń NFZ będzie musiał uwzględniać wytyczne Agencji.

W MZ jest projekt ustawy o dodatkowych ubezpieczeniach zdrowotnych

Przepisy przygotowane przez resort określają ogólne warunki funkcjonowania dodatkowych ubezpieczeń oraz mechanizmy mające gwarantować dostępność do świadczeń finansowanych przez NFZ dla osób, które nie będą korzystały z dodatkowych ubezpieczeń. Projekt przewidywał ulgę podatkową dla wykupujących polisę. Zgodnie z zapowiedziami MZ, miałaby być ona odliczana od podstawy opodatkowania. Na takie rozwiązanie nie zgodził się minister finansów. Ustawa przeszła konsultacje społeczne, ale nie trafiła do Sejmu.

Kopacz występowała przeciw współpłaceniu pacjentów za świadczenia medyczne, nie popierała także pomysłów dot. podnoszenia składki na ubezpieczenie zdrowotne. Mówiła, że alternatywą jest "uszczelnienie" systemu ochrony zdrowia, czyli kontrola wydawania środków na leczenie.

Minister zdrowia podkreślała, że w żadnym kraju, w którym funkcjonują dopłaty do świadczeń, nie wpłynęły one na skrócenie kolejek do lekarzy. Jako przykład przytaczała m.in. Węgry, Czechy i Słowację, które współpłacenie wycofują. "Okazało się, że dopłaty do świadczeń uderzyły najbardziej w najuboższą część społeczeństwa. Takie osoby nie chodziły do lekarzy, a potem trafiały do szpitali jako ciężkie przypadki" - mówiła Kopacz podczas XXI Forum Ekonomicznego w Krynicy.

Na początku 2008 r. minister zaprezentowała pierwszy pakiet ustaw, które miały zreformować system ochrony zdrowia, najdalej idące zmiany dotyczyły obligatoryjnych przekształceń szpitali w spółki oraz wprowadzenia dobrowolnych dodatkowych ubezpieczeń zdrowotnych. Nad tymi propozycjami przez kilka miesięcy debatował "biały szczyt", z udziałem przedstawicieli rządu, personelu medycznego, pracodawców, samorządowców i organizacji pacjentów.

Kluczowe założenia reformy Kopacz nie weszły w życie,

gdyż ustawy przyjęte przez parlament zawetował ówczesny prezydent Lech Kaczyński. Udało się natomiast utworzyć urząd Rzecznika Praw Pacjenta i przygotować koszyk świadczeń gwarantowanych.