"Oburzeni" blokują dojazd do parlamentu w Lizbonie

17 października 2011

Kilkaset osób blokuje w poniedziałek dojazd do siedziby portugalskiego Zgromadzenia Republiki w Lizbonie, gdzie jeszcze tego dnia ma trafić rządowy projekt budżetu na rok 2012. Uczestnicy protestu domagają się odrzucenia programu oszczędnościowego rządu.

Wielu uczestników protestu pozostaje na placu przylegającym do portugalskiego parlamentu od sobotniej manifestacji "oburzonych", która zgromadziła w stolicy około 100 tys. osób. Od tego czasu kilkusetosobowa grupa protestujących, głównie bezrobotnej młodzieży i członków organizacji lewicowych, okupuje plac przed Zgromadzeniem Republiki. Zablokowane są też drogi dojazdowe do jego siedziby.

W niedzielę w nocy podczas obrad własnego parlamentu, tzw. zgromadzenia ludowego, "oburzeni" zgodzili się na kontynuację "nieposłuszeństwa wobec władz w sposób pokojowy".

"Protestujemy w formie pokojowej. Mamy nadzieję, że taki sposób wyrażenia naszego niezadowolenia z trudnej sytuacji społeczeństwa, w obliczu kolejnych cięć rządu, okaże się skuteczny" - powiedziała jedna z uczestniczek protestu.

W niedzielę w nocy protestujący zostali zepchnięci przez policję ze schodów parlamentu. Kilkudziesięciu funkcjonariuszy oddziela kordonem manifestantów od wejść do budynku Zgromadzenia Republiki.

Po południu w poniedziałek reprezentanci "oburzonych" mają zostać przyjęci przez przewodniczącą Zgromadzenia Republiki Marię da Assuncao Esteves. Manifestanci zapowiadają, że domagać się będą od niej oraz od innych członków parlamentu odrzucenia programu oszczędnościowego rządu.

W czwartek premier Pedro Passos Coelho przedstawił założenia budżetowe rządu na 2012 r. Przewidują one "zdecydowanie większe cięcia" w stosunku do umowy kredytowej, jaką Portugalia zawarła z UE i MFW.


Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Powiązane