Premier Tusk nie wyklucza, że Siemoniak może być szefem MON również po wyborach

21 września 2011

Premier Donald Tusk nie wykluczył w środę, że po wyborach, jeśli PO znowu stworzy rząd, szefem MON pozostanie obecny minister Tomasz Siemoniak.

Tusk pytany w środę, kto po wyborach będzie kierował Ministerstwem Obrony Narodowej, jeśli to PO będzie tworzyło rząd, powiedział: "Na razie rozpędza się - i to naprawdę w dobry sposób - minister Tomasz Siemoniak. Jeśli ja będę o tym decydował, to nie wykluczałbym, że on będzie kontynuował".

Siemoniak kieruje MON od sierpnia tego roku, zastąpił na tym stanowisku Bogdana Klicha. Zmiany w resorcie obrony to pokłosie publikacji raportu komisji Jerzego Millera ws. katastrofy smoleńskiej.

Klich tłumacząc swoją dymisję przekonywał, że mógłby być obciążeniem przy wprowadzaniu rekomendacji tej komisji. Klich dodał, że gdyby wiedział o nieprawidłowościach w 36. specpułku, zareagowałby na nie.

Z raportu wynika m.in., że załoga Tu-154M, który 10 kwietnia ubiegłego roku rozbił się pod Smoleńskiem, chciała wykonać jedynie próbne podejście do lądowania, nie wykonała jednak automatycznego odejścia, m.in. z powodu braków w wyszkoleniu w 36. specpułku. Komisja stwierdziła m.in., że piloci przewożący najważniejsze osoby w państwie nie ćwiczyli na symulatorach lądowania w skrajnie trudnych warunkach, przy wykorzystaniu systemu TAWS.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.