Każdy haker mógł wejść na serwery Rządowego Centrum Legislacji, PARP czy Służby Wywiadu Wojskowego. Aby zapobiec atakom cyberprzestępców, gdy prezydencję w UE obejmie Polska, Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego przeprowadza audyt polskich witryn rządowych. ABW zaczęła sprawdzać witryny polskich urzędów w drugiej połowie 2009 roku – wtedy zbadano 31 stron należących do 13 instytucji. W całym 2010 roku przyjrzano się już 93 witrynom, a od początku tego sprawdzono kolejne 21 stron należących do 19 urzędów. Średnia z tych kontroli okazała się niewesoła.
Gdy 1 stycznia 2010 roku Hiszpania przejmowała przewodnictwo w Radzie Europy, internautów wchodzących na stronę prezydencji witało zdjęcie Jasia Fasoli. Wprawdzie hakerzy opanowali stronę na krótko i oprócz zdjęcia komika (do którego często porównywany jest hiszpański premier Jose Zapatero) innych szkód nie wyrządzili, jednak wpadka Hiszpanów została na długo zapamiętana i wciąż jest powodem żartów na brukselskich salonach.

UKE nie świeci przykładem