Wróblewski: PAP-owska racja stanu

Tomasz Wróblewski
Tomasz WróblewskiDGP
1 marca 2011

„PAP-owska dociekliwość” pewnie na trwałe zapisze się w slangu medialnym. Ale przy okazji wypłynął jeszcze jeden ciekawy związek frazeologiczny – racja stanu. Poseł Jerzy Fedorowicz w poranku radiowym, choć nie pochwalał telefonu ministra Arabskiego do szefa PAP, to zwracał uwagę, że redaktor powinien się kierować racją stanu.

Powinien wiedzieć, jakie pytania do premiera są właściwe, a jakie nie. Panu posłowi łatwo to mówić, w końcu ma doświadczenie aktorskie, pomocne w wiernym recytowaniu treści pożądanych przez partyjnych zwierzchników. Ale nam, zwykłym redaktorom, bez wrodzonych talentów, ciężko jest czasem nadążyć za nieustannie zmieniającymi się interesami państwa.

Pozostało 33% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.