W Egipcie rewolta, w Tunezji trwa porewolucyjny chaos, w Libanie bliski przejęcia pełni władzy jest Hezbollah. Zagrożona jest także Libia i Algieria. Rządzący Jordanią król Abdullah II uspakaja lud, obniżając ceny i podatki.
Bliski Wschód i Afryka Północna z dnia na dzień zamieniły się w tykającą bombę. W Egipcie trwa rewolta, która może skończyć się odsunięciem od władzy panującego od 30 lat Hosniego Mubaraka. Jemen, w którym swoje bazy ma Al-Kaida – wrze. Tunezja nie radzi sobie z porewolucyjnym chaosem. W Libanie bliski przejęcia pełni władzy jest szyicki Hezbollah, co grozi wybuchem wojny domowej na pełną skalę z lokalnymi sunnitami. Równie niepewnie jest w zasobnej w ropę satrapii Muamara Kadafiego – Libii oraz w Algierii i w graniczącym z Egiptem Sudanie. A król Abdullah II rządzący Jordanią uspakaja lud obniżką cen i podatków w obawie przed wybuchem protestów.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)