11 listopada: Cywilizacyjny skok, o jakim nikt nie marzył

11 listopada 2010

Nie jest to okrągła rocznica, a 11 listopada nie obchodzimy wyzwolenia się z komunizmu, ale powstanie państwa w 1918 roku, niemniej święto to zawsze będzie dobrą okazją do przypomnienia, jaki zrobiliśmy postęp.

Deprecjonowanie obecnego ładu politycznego i społecznego przez część polityków ociera się o malkontenctwo, które nie ma żadnych podstaw. Staliśmy się narodem sukcesu, a nasza pozycja w Europie jest najmocniejsza od 300 lat.

Nie wszystko w naszej rzeczywistości zasługuje na pochwałę. Deficyt budżetowy i dług publiczny, lęk władz przed głębokimi acz niezbędnymi reformami, kiepska infrastruktura, nie najlepsze warunki dla biznesu, za małe nakłady na armię. Wszystko to jednak blednie, gdy spojrzeniu wstecz, na drogę jaką przebyliśmy.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.