Druzgocące wnioski raportu komisji badającej sprawę wycieku ropy ze zniszczonej platformy BP do Zatoki Meksykańskiej wpłyną na listopadowy wynik Demokratów w wyborach zaplanowanych na 2 listopada.
Administracja Baracka Obamy nie doszacowała skali wycieku ropy ze zniszczonej platformy BP na Zatoce Meksykańskiej, ukrywała też jej rozmiary przed Amerykanami. Wnioski z czterech opublikowanych w środę wstępnych raportów to olbrzymie zagrożenie dla Demokratów w kontekście rozpisanych na 2 listopada wyborów do Kongresu.
Konkluzje, do jakich doszli członkowie komisji badającej wyciek (OSC) m.in. w rezultacie poufnych rozmów z pragnącymi zachować anonimowość pracownikami Białego Domu, są niepokojące. Władze przez ponad miesiąc od momentu eksplozji na platformie wiertniczej (doszło do niej 20 kwietnia) utrzymywały, że dziennie wycieka do morza 5 tys. baryłek ropy, podczas gdy eksperci BP i pracujący dla rządu naukowcy wiedzieli, że wielkość ta sięga faktycznie 60 tys. baryłek.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.