Stołeczna łapówka niemal idealna

7 czerwca 2010

Jak nieoficjalnie dowiedział się „DGP”, żaden z zatrzymanych w wyniku międzynarodowej akcji nie podzielił się z prokuraturą wiedzą, kto z warszawskich włodarzy w latach 1998 – 2002 był zamieszany w ten korupcyjny proceder. Chodzi o łapówki za przetargi warte 150 mln. dol. W tym czasie stolicą rządził głównie Paweł Piskorski, ale prezydentami byli także Marcin Święcicki, Wojciech Kozak i, choć tylko przez 1,5 miesiąca, Lech Kaczyński.

Przetargi na wagony dla warszawskiego metra wygrywał francuski koncern Alstom. Oficjalnie polscy prokuratorzy przekonują, że nie można mówić o fiasku śledztwa. – Realizujemy wcześniej zaplanowane czynności śledcze, a zwolnienie podejrzanych z aresztu nie ma negatywnego wpływu na ich przebieg – zapewnia rzecznik wrocławskiej prokuratury apelacyjnej Elżbieta Czerepak.

Dozór zamiast aresztu

Bohdana Z., byłego dyrektora warszawskiego metra, prokuratura zwolniła ze względu na podeszły wiek. Jest podejrzany o przyjęcie łapówek. Został objęty policyjnym dozorem i poręczeniem majątkowym. – Prokurator uznał, że te środki wystarczą na obecnym etapie śledztwa, by zabezpieczyć jego prawidłowy tok – mówi prokurator Czerepak. Wcześniej areszt opuścił również Tadeusz N., były stołeczny urzędnik, a od lat biznesmen kontrolujący firmę Magnum Consultance. Prokuratorzy oficjalnie potwierdzili nam, że według zebranych dowodów N. przekazał Bohdanowi Z. pieniądze za rozstrzygnięcie przetargu na wagony metra. Wyszedł po wpłaceniu 50 tys. zł kaucji. – Sąd uznał, że zastosowanie poręczenia majątkowego będzie dostateczną gwarancją zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania karnego – tłumaczy Czerepak. Na potrzeby śledztwa N. został zatrzymany w Hiszpanii.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.