Po tygodniu uników minister spraw wewnętrznych i administracji Jerzy Miller w końcu przyznał: zawierając umowę z poznańską firmą teleinformatyczną, złamano prawo. Konkretnie: on złamał.
Zwołana przez Millera konferencja była reakcją na cykl tekstów w „DGP” o tym, w jaki sposób jeszcze jako wojewoda małopolski Jerzy Miller budował Centrum Powiadamiania Ratunkowego. Wczoraj potwierdził, że było, jak opisywaliśmy: w grudniu 2008 r. bez przetargu podpisał umowę z firmą CompWin.
– Nie dyskutuję, doszło do złamania prawa. Jeden z podległych mi urzędników źle policzył sumę, na jaką opiewała umowa. Jej wartość nieznacznie przekroczyła 15 tys. euro i powinien być ogłoszony przetarg – wyjaśniał minister. Miller rozminął się jednak z prawdą, wyjaśniając, że wydał „niecały milion” – w rzeczywistości chodzi o 4 mln zł.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.