Szef BP: jak, do diabła, mogło do tego dojść?

4 maja 2010

Tak szef BP Tony Hayward zareagował na wiadomość o eksplozji na należącej do koncernu platformie.

Wkrótce po przejęciu steru w British Petroleum (2007 rok – red.) Hayward przedstawił pierwszy priorytet: skupienie się na bezpiecznych i niezawodnych operacjach. Aż do teraz historia jego dokonań nie budziła zastrzeżeń. Większość wskaźników bezpieczeństwa w BP wyraźnie poszła w górę. Dzięki cięciu kosztów finanse również wystrzeliły. Na ironię losu zakrawa fakt, że gdy plama ropy w Zatoce Meksykańskiej się rozrasta, BP doniosło o rekordowych wynikach finansowych za pierwszy kwartał.

Pozostało 69% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.