Cztery amerykańskie stany położone nad Zatoką Meksykańską liczą straty po wycieku plamy ropy z zatopionej platformy wiertniczej należącej do koncernu BP. Katastrofa ekologiczna uderzy w gospodarki Luizjany, Missisipi, Alabamy i Florydy.
Wiatr spycha tłustą plamę ropy głównie w kierunku Luizjany, która wciąż nie otrząsnęła się po huraganie „Katrina” sprzed pięciu lat. To dlatego w weekend przyjechał tu prezydent Barack Obama, by zapewnić, że tym razem władze federalne nie zostawią poszkodowanych na łasce losu.
Autopromocja
Pozostało 85% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Pozostało 85% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
