Do naszej redakcji dochodzą nieoficjalne sygnały o tym, co aktualnie dzieje się w obozie rządzącym. Nasi informatorzy twierdzili, że dymisję miała już złożyć wicepremier i minister rozwoju Jadwiga Emilewicz. Ostatecznie Porozumienie zdementowało te doniesienia.

W tle tych informacji pojawiły się doniesienia o możliwej dymisji premiera Mateusza Morawieckiego. - Morawiecki jest lojalny, zaakceptuje decyzję kierownictwa w sprawie wyborów - mówi nam polityk PiS. Choć jak słyszymy, otoczenie szefa rządu uważa, że forsowanie wyborów majowych to zły pomysł. - Dlatego partyjny beton PiS sufluje wymianę Morawieckiego na Mariusza Błaszczaka - twierdzi jeden z naszych rozmówców. - I kto niby miałby go zastąpić, przecież dymisja w takich okolicznościach to brak większości bez co najmniej 6 posłów Gowina. Kto miałby powołać nowego premiera - mówi nam polityk PiS. Nasze kolejne źródło twierdzi, że na chwilę obecną impas może wręcz zakończyć się próbą powołania rządu technicznego, złożonego z apolitycznych ekspertów, co wymagałoby współpracy z opozycją.