Kolejny pacjent zakażony koronawirusem jest hospitalizowany w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. J. Gromkowskiego we Wrocławiu. To mężczyzna w średnim wieku, który wrócił z Austrii. Jest w dobrym stanie.

W piątek rano resort zdrowia poinformował, że w Polsce jest siedem nowych przypadku zakażenia koronawirusem. Jeden z nowych pacjentów jest hospitalizowany w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. J. Gromkowskiego we Wrocławiu.

„Pacjent to mężczyzna w średnim wieku, który wrócił z Austrii. Jego stan jest dobry” - powiedziała PAP rzeczniczka Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. J. Gromkowskiego Urszula Małecka.

Reklama

Łącznie z nowym pacjentem, w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. J. Gromkowskiego leczonych jest sześć osób z potwierdzonym zakażeniem koronawirusem. W najcięższym stanie jest 73-letni mężczyzna. Stan tego pacjenta od przyjęcia do szpitala była ciężki. Starszy mężczyzna jest niewydolny oddechowa i ma schorzenia towarzyszące. „Jego stan się pogorszył” - powiedziała Małecka.

73-latek zaraził się od osoby, która przyjechała z USA. W poważnym stanie, ale niewymagającym wspomagania oddechowego jest też 74-letnia kobieta, która jest rodzinnie powiązania ze starszym mężczyzną.

Dwie kolejne hospitalizowane osoby to mężczyźni – młody i w średnim wieku. O ich zarażeniu nowym patogenem poinformowano w czwartek. Są w dobrym stanie.

W stanie bardzo dobrym jest pierwszy na Dolnym Śląsku pacjent z potwierdzonym zakażeniem koronawirusem – 26-letni mężczyzna, który wrócił z Wielkiej Brytanii oraz młoda kobieta, która przebywa w kwarantannie domowej i jest z tego samego ogniska epidemicznego co 73-latek. W kwarantannie domowej we Wrocławiu przebywa też młody mężczyzna zakażony koronawirusem, którego stan też jest dobry.

Łącznie na Dolny Śląsku potwierdzono zakażenie koronawirusem u ośmiu osób.

Koronawirus SARS-Cov-2 wywołuje chorobę o nazwie COVID-19. Objawia się ona najczęściej gorączką, kaszlem, dusznościami, bólami mięśni i zmęczeniem. Podejrzewa się, że do zarażenia koronawirusem, który może wywoływać groźne dla życia zapalenie płuc, doszło w Chinach pod koniec 2019 r. na targu w Wuhan, stolicy prowincji Hubei.