Za takim rozwiązaniem jest Ministerstwo Zdrowia, ale w rządzie brak jednomyślności. Popierają je natomiast nauczyciele. Na razie zapadła decyzja o zakazie imprez masowych.
– Nie chcemy, żeby doszło do takiej sytuacji jak we Włoszech. Tam za późno podjęto działania prewencyjne. A takie obecnie zaleca szef WHO, dlatego rozważamy również zamknięcie szkół – mówi jeden z urzędników resortu zdrowia.
Na razie jednak nie ma w tej sprawie jednomyślności w rządzie. Z jednej strony m.in. minister zdrowia Łukasz Szumowski uważa, że trzeba jak najszybciej zamknąć szkoły, żeby zminimalizować ryzyko rozprzestrzeniania się wirusa. Na taki krok zdecydowały się np. czeskie władze, gdzie potwierdzono 41 przypadków choroby. Jednak w rządzie pojawiają się obawy o konsekwencje gospodarcze i wizerunkowe takiej decyzji, oraz o to, że zostanie źle przyjęta przez ludzi. Decyzja może zapaść w ciągu kilku dni. Jeden z rozważanych wariantów to lekcje odwołane od poniedziałku. – Chcemy dać czas rodzicom na przygotowanie się – mówi osoba z rządu.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.