Każde startujące ugrupowanie ma pomysł, jak ulżyć najmniejszym firmom w kosztach składek na ZUS. W przyszłości konsekwencją będą niższe emerytury dzisiejszych przedsiębiorców
Nowa oferta PiS jest adresowana do firm, których miesięczny przychód nie przekracza 10 tys. zł, a dochód – 6 tys. zł. Prezentujący pomysł premier Mateusz Morawiecki wyliczał, że przeciętna korzyść dla beneficjentów to 500 zł w skali miesiąca.
W rzeczywistości składki będą zróżnicowane. Jak wynika z informacji DGP, mają być naliczane proporcjonalnie od 50 proc. dochodu przedsiębiorcy. Czyli prowadzący działalność o dochodzie 1000 zł zapłaci około 570 zł, ten z dochodem 2500 zł – 807 zł, z kolei przy 5,5 tys. zł składka wyniesie 1282 zł. Im bliżej do granicy 6 tys. zł, tym wysokość daniny będzie bliższa stawce ryczałtowej.