Spółka NanoCarbon, która miała uczynić z nas potentatów w produkcji grafenu, okazała się inwestycyjną dziurą bez dna. Wpompowano w nią kilkadziesiąt milionów złotych, a efektów jak nie było, tak nie ma. Dziś spółce grozi upadłość.
Taki obraz nieuchronnej finansowej klęski i fiaska naszych nadziei na podbicie światowych rynków nowoczesnych technologii wyłania się z najnowszych ustaleń Najwyższej Izby Kontroli. Podsumowuje ona ostatnie lata zarządzania spółką, której kluczowym zadaniem było upowszechnić sprzedaż grafenu na przemysłową skalę. Scenariusz ten, póki co, zupełnie się nie ziścił. A biorąc pod uwagę jak fatalnie zarządzana była spółka, niewykluczone, że na przełomowe odkrycia przyjdzie nam jeszcze długo poczekać.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)