"W moim przekonaniu obecna Komisja należy do jednych z najbardziej upolitycznionych w historii, czego wielokrotnie dowiodła przez ostatnie cztery lata. Także sam proces wyboru tzw. wiodącego kandydata naraża Komisję na upolitycznienie. Niestety, jeszcze przed rozpoczęciem kampanii do PE, wielu z komisarzy zaangażowało się w jednoznacznie polityczną działalność o charakterze czysto wyborczym. Przykładem jest tutaj chociażby wiceprzewodniczący Komisji Frans Timmermans, który nie jest w stanie rozdzielić funkcji bezstronnego urzędnika i aktywnego polityka, obowiązki wiceprzewodniczącego Komisji myląc z własną agendą polityczną, a prywatne poglądy polityczne przedkładając ponad zalecaną w traktatach neutralność" - wskazuje Fotyga w przesłanym Junckerowi dokumencie.

Jak dodaje, także jako kandydat socjalistów na fotel przewodniczącego KE Timmermans miesza obowiązki z kampanią, zarówno podczas publicznych wypowiedzi, jak i wpisów zamieszczanych na służbowych kontach internetowych.

"Obawy budzi wykorzystywanie przez Timmermansa do celów kampanijnych zaplecza i środków rzeczowych Komisji. Zdecydowanie inaczej postąpił (wiceszef KE) Marosz Szefczovicz, który startując w wyborach prezydenckich na Słowacji zdecydował się na bezpłatny urlop w Brukseli" - wskazała eurposłanka.

Reklama

W związku z tym Fotyga skierowała trzy pytania do Junckera. Po pierwsze, "jakie działania zamierza podjąć, aby powstrzymać komisarzy od ingerencji w kampanie wyborcze w państwach członkowskich?"

Drugie pytanie dotyczy tego, czy Timmermans ubiegając się jako kandydat socjalistów na szefa KE, nie powinien zostać wysłany na przymusowy bezpłatny urlop na czas kampanii.

"Jakie kroki podejmie Przewodniczący, aby ukarać wiceprzewodniczącego Komisji za łamanie Kodeksu Postępowania członków Komisji, w tym w zakresie rozdzielenia urzędowych i politycznych kont na portalach społecznościowych, który to zapis Frans Timmermans łamie od wielu miesięcy?" - to trzecie pytanie zadanie Junckerowi przez Fotygę.

Komisja Europejska przyjęła na początku lutego wytyczne dotyczące standardów etycznych dla komisarzy biorących udział w eurowyborach. Zgodnie z nimi, członkowie KE nie mogą m.in. wykorzystywać do prowadzenia kampanii zasobów ludzkich czy materialnych instytucji, w której pracują.

Najgłośniejszy przypadek komisarza startującego w wyborach do PE dotyczy wiceprzewodniczącego KE Timmermansa. W ubiegłym roku został on wiodącym kandydatem europejskich socjalistów i demokratów, tym samym pretendentem do objęcia fotela szefa KE.

Pod koniec stycznia KE tłumaczyła, że Timmermans nie wziął urlopu w Komisji na czas wyborów, bo bierze udział w wyborach europejskich, natomiast wiceszef KE Szefczovicz wziął urlop, bo jest uczestnikiem wyborów krajowych.

"Szef KE ma zasadę, że komisarze mogą brać udział w kampaniach wyborczych (europejskich - PAP) bez konieczności rezygnacji i tak było już wcześniej. (...) Minister w rządzie narodowym nie musi rezygnować, by być kandydatem w wyborach. Analogicznie, komisarz unijny nie musi rezygnować ze stanowiska, jeśli ubiega się o mandat posła w Parlamencie Europejskim, który jest unijnym forum demokracji” – mówił wtedy rzecznik KE Margaritis Schinas.

Z Brukseli Łukasz Osiński (PAP)