Do kompromitującej niezręczności wokół bliskowschodniej konferencji w Warszawie doszło już w momencie jej ogłoszenia. Informację o niej podał w telewizji Fox News szef amerykańskiej dyplomacji Mike Pompeo, stawiając Polskę w roli wynajmującego salę. W relacji Fox News pojawia się zaskakujące sformułowanie, z którego wynika, że USA będą – nie u siebie – gospodarzem tego wydarzenia. Dopiero później pojawiły się wspólne oświadczenia naszego MSZ i Departamentu Stanu.
Niby szczegół, ale jednak kolejność powinna być odwrotna. Prawdziwi gospodarze mają prawo rezerwować dla siebie pewne przywileje. Jeśli ich brakuje, wracamy do sytuacji ze zdjęcia Andrzeja Dudy stojącego przy siedzącym Donaldzie Trumpie. Jednostronny gest przypomina czasy, w których wynajmowano od Polaków miejsce na centrum przesłuchań CIA. Albo gdy wzięliśmy na siebie odpowiedzialność za prowincję Ghazni w Afganistanie, a Amerykanie równie dumnie i bez skrupułów korzystali z wiedzy Służby Kontrwywiadu Wojskowego, by bez polskiego udziału i informowania nas wyłapywać co bardziej wartościowych dowódców talibskiej rebelii.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.