Chodzi o drastyczne m.in. antysemickie wpisy w komentarzach na portalu film.interia.pl dokonywane przez anonimowych użytkowników po śmierci reżysera w 2016 r.

Jak przekazała PAP adwokat Turczynowicz-Kieryłło, wyrok krakowskiego sądu jest nieprawomocny. "Sąd uznał racje żony zmarłego, że wolność słowa nie jest nieograniczona, nie może naruszać godności i praw człowieka. Kult pamięci bliskich zmarłych jest niekwestionowanym dobrem osobistym podlegającym ochronie prawnej. Dopuszczanie do niekontrolowanej publikacji tzw. mowy nienawiści może prowadzić do zanikania podstawowych wartości i wrażliwości społecznej" - dodała Turczynowicz-Kieryłło.

Według informacji przekazanych przez mecenas roszczenia w tej sprawie zostały zgłoszone w 2016 r. Natomiast proces w tej sprawie ruszył na początku 2017 r.

Reklama

Zdaniem Turczynowicz-Kieryłło, z orzecznictwa sądowego wynika, że osoby bliskie mogą domagać się ochrony czci i honoru zmarłych bliskich, gdyż uczucia i stosunek osób żyjących do zmarłych są częścią kultury i dziedzictwa każdego społeczeństwa oraz narodu.

"Bezsprzecznie zmarły reżyser Andrzej Wajda był twórcą filmów, które nie tylko opisywały, ale i kształtowały historię Polski; filmów, które budziły naszą obywatelską odpowiedzialność i wrażliwość. Stąd szczególnie dotkliwe jest dopuszczanie do publikowania tego typu komentarzy" - oceniła adwokat wdowy po reżyserze.

Katarzyna Łuczak z działu PR Interii zapowiedziała odniesienie się do decyzji sądu po zapoznaniu z pisemnym uzasadnieniem wyroku.(PAP)

autor: Mateusz Mikowski