Polityczny krajobraz Niemiec nie jest tak stabilny, jak wydawało się przez lata. Morderstwo, o dokonanie którego podejrzewa się trzech imigrantów, winduje w sondażach brunatną Alternatywę dla Niemiec.
Antymigrancka Alternatywa dla Niemiec (AfD) staje się drugim po chadekach kanclerz Angeli Merkel najpopularniejszym ugrupowaniem w Niemczech. Najnowszy sondaż to już nie tylko sygnał ostrzegawczy dla rządzących, ale też oznaka poważnych przemian na niemieckiej scenie politycznej. Skrajna prawica zdeklasowała współrządzących z Merkel socjaldemokratów z SPD, przesuwając ich na trzecie miejsce. Jak wynika z badania niemieckiego instytutu INSA, to przewaga na razie symboliczna, bo AfD cieszy się poparciem większym od SPD o zaledwie 1 p.p. Zdeklasowani socjaldemokraci nadal mogą liczyć na 16 proc. poparcia.
Według sondażu na chadecki blok CDU/CSU chce głosować 28,5 proc. Niemców. Chociaż w skali kraju chadecy cieszą się mocną pozycją, to ich bawarska odnoga CSU ma już powody do niepokoju. Na ponad miesiąc przed wyborami w tym największym niemieckim landzie Alternatywa dla Niemiec mocno umacnia się w sondażach kosztem chadecji. Rządząca dzisiaj samodzielnie w Bawarii CSU nie ma szans na utrzymanie większości w następnej kadencji.