"Spotkałem pana profesora ostatni raz trochę ponad tydzień temu. Dowiedziałem się, że jest bardzo ciężko chory. Rozmawiał ze mną w swoim mieszkaniu w sposób bardzo naturalny o tym, co się zbliża w sposób nieuchronny" - powiedział PAP Komorowski.
"Widać było po nim, że jest człowiekiem w ogromnej mierze spełnionym w życiu, człowiekiem odważnym, który tak jak szykował się do wielkich spraw jako lekarz, tak samo do tej najtrudniejszej chwili był po prostu przygotowany" - podkreślił marszałek.
"To on dawał polityce bardzo wiele"
"Dla mnie pan prof. Religa to nie tylko człowiek, z którym się niejednokrotnie spotykałem gdzieś w polityce, ale człowiek, który wnosił do polityki własny dorobek, własne wielkie nazwisko i nie potrzebował wsparcia, ani partii politycznej, ani samej polityki. To on dawał polityce bardzo wiele" - dodał.
"Zapamiętam go jako bardzo przyzwoitego człowieka" - mówił marszałek.
Wybitny polski kardiochirurg prof. Zbigniew Religa zmarł dziś w Warszawie.