"Żadne takie rokowania między Republiką Czeską a Niemcami w tej sprawie się nie toczyły, a ponadto mój rząd nie planuje przyłączenia się do porozumienia, które oznaczałoby systematyczne przyjmowanie nielegalnych imigrantów. Te alarmujące informacje uważam za całkowitą niedorzeczność. Żadnych negocjacji nie planujemy. Nie ma powodu, by w tej sprawie negocjować. Stanowczo to odrzucamy" – napisał Babisz w oświadczeniu dla agencji CTK.

Czeski premier, który jest w sobotę z wizytą we Francji, powiedział dziennikarzom, że dotąd sądził, iż są tylko rosyjskie fake news, ale wygląda na to, że są także niemieckie.

Była to reakcja na informacje agencyjne, według których niemiecka kanclerz Angela Merkel uzyskała od władz 14 państw, m.in. Czech, Węgier i Polski, deklarację zawarcia porozumienia o przyspieszeniu przekazywania migrantów z Niemiec do tego państwa UE, w którym byli zarejestrowani. Powoływano się na list, który szefowa CDU Merkel miała skierować do swoich koalicjantów rządowych z CSU i SPD.

Reklama

CTK przypomina, że w czwartek przed rozpoczęciem szczytu UE premier Babisz, opowiadając na pytanie dziennikarzy, czy kanclerz Merkel zwróciła się do Czech z propozycją zawarcia dwustronnej umowy o odsyłaniu migrantów oraz czy przystałby na taką umowę, odpowiedział: "Oczywiście, że nie i nie podpisałbym (umowy)".

"Pani kanclerz jest w błędzie, przyjmując jako fakt, że nielegalni imigranci docierają na kontynent europejski. To odwrotnie niż my, którzy mówimy, że nie mają tutaj przybywać" - oświadczył Babisz. (PAP)

Z Pragi Piotr Górecki (PAP)