Jak Korea Północna zarabia na zbrojenia? Dzięki swoim obywatelom, którzy pracują za granicą

Korea Północna
Korea PółnocnaShutterStock
18 kwietnia 2018

Tysiące pracujących za granicą obywateli Korei Płn. zarabiają dla reżimu setki milionów dolarów rocznie i wspomagają jego zbrojenia. Ich liczba spada jednak w związku z sankcjami ONZ – ocenił dla PAP ekspert z Uniwersytetu Lingnan w Hongkongu Brian Bridges.

Brytyjska telewizja BBC wyemitowała niedawno program śledczy poświęcony robotnikom z Korei Północnej w Chinach, Rosji oraz w polskich stoczniach. Według BBC w Polsce pracuje ok. 800, a na całym świecie nawet 150 tys. takich osób.

W szczytowym momencie, rok lub dwa lata temu, mogły one dostarczać reżimowi nawet ponad 2 mld USD rocznie, ale wprowadzone w ubiegłym roku sankcje zmniejszyły liczbę północnokoreańskich pracowników w niektórych krajach niemalże do zera – ocenił w komentarzu dla PAP Bridges, który jest ekspertem w dziedzinie stosunków międzynarodowych w Azji Wschodniej.

Organizacje zrzeszające uciekinierów z Korei Północnej informowały wcześniej, że pracują oni często w niewolniczych warunkach, a większość ich zarobków trafia do kasy reżimu. W materiale BBC północnokoreański robotnik w Rosji nazywa to "podatkiem partyjnym" lub "podatkiem rewolucyjnym".

"Pracujący za granicą nie są bezpośrednio związani z programem nuklearnym i rakietowym (...). Oczywiście wspierając ogólną aktywność gospodarczą, ten dochód pozwala przeznaczać inne zasoby na program nuklearny i balistyczny" - wyjaśnił Bridges, autor licznych publikacji na temat obu Korei.

Nikt nie wie dokładnie, ilu obywateli Korei Północnej pracuje za granicą ani jakie dochody czerpie z ich pracy komunistyczny reżim. Szacunki międzynarodowych instytucji i ekspertów z ostatnich lat mówią o 50-150 tys. takich osób, które przynoszą rządowi w Pjongjangu równowartość od 200 mln do 2,3 mld dolarów rocznie w obcych walutach.

Jednym z celów rezolucji przyjętej przez RB ONZ we wrześniu 2017 roku, po największej jak dotąd próbie atomowej reżimu, było odcięcie go od – jak obliczono – 500 mln dolarów rocznie, płynących od blisko 100 tys. pracujących na świecie obywateli Korei Północnej.

Dla porównania, według szacunków południowokoreańskiego banku centralnego realny PKB Korei Północnej wyniósł w 2016 roku 28,5 mld USD, a było to jeszcze przed znacznym zaostrzeniem sankcji. Ubiegłoroczne rezolucje Rady Bezpieczeństwa ONZ znacznie ograniczyły handel reżimu ze światem, a zarazem jego dostęp do obcych walut.

Według raportu specjalnego sprawozdawcy ONZ ds. Korei Północnej Marzukiego Darusmana z 2015 roku "ogromna większość" północnokoreańskich pracowników za granicą przebywała wówczas w Chinach i Rosji. W dokumencie wymieniono również kilka państw afrykańskich i azjatyckich oraz Polskę.

"Pracownicy zatrudniają się, marząc o wyższych zarobkach za granicą, ale ogromna część ich dochodów, według niektórych szacunków nawet 90 proc., zabierana jest przez rząd KRLD, więc niewiele zostaje ich rodzinom. Jednak w kontekście północnokoreańskim przydaje się każdy grosz" - ocenił Bridges.

Większość z nich wykonuje ciężką pracę fizyczną w kopalniach, na budowach lub przy wycince drzew. Reżim zapewnia sobie ich lojalność poprzez czujny nadzór nad członkami ich rodzin, którzy zostali w kraju. "Jeśli uciekniesz, twoja rodzina zapłaci cenę" - mówił w programie BBC ekspert w sprawach koreańskich z Uniwersytetu w Lejdzie Remco Breuker.

Korea Północna ogłosiła się mocarstwem atomowym po ubiegłorocznej próbie jądrowej i serii prób rakiet balistycznych. Jej przywódca Kim Dzong Un zadeklarował jednak skłonność do rozmów na temat rozbrojenia nuklearnego. Pod koniec kwietnia ma się on spotkać z prezydentem Korei Południowej Mun Dze Inem, a w maju lub czerwcu z prezydentem USA Donaldem Trumpem.


Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381425mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.