Przedstawiciel prokuratury potwierdził, że napastnik, 26-letni Redouane Lakdim, był znany francuskim służbom ze względu na powiązania z salafizmem, radykalnym odłamem islamu.

"Obserwacja w latach 2016/2017 nie wykazała żadnych wyraźnych sygnałów, które mogłyby pomóc nam przewidzieć jego zachowanie" - powiedział Molins. Nic nie wskazywało na to, że jest gotów przeprowadzić atak - dodał.

Prokurator potwierdził relacje świadków, którzy mówili, że napastnik krzyczał "Allahu akbar" (Bóg jest wielki) i nazwał siebie "żołnierzem Państwa Islamskiego" (IS), gdy wtargnął do supermarketu w Trebes. Molins powiedział też, że mężczyzna pochodził z Maroka.

Reklama

Burmistrz Paryża Anne Hidalgo poinformowała na Twitterze, że o godz. 24 w nocy z piątku na sobotę światła na wieży Eiffla zostaną wyłączone, by uczcić pamięć trzech ofiar śmiertelnych. Nie wskazała, kiedy światła zostaną na powrót włączone.

Rząd Portugalii poinformował, że wśród trzech osób zabitych przez Lakdima jest obywatel tego kraju.

Prezydent Francji Emmanuel Macron powiedział wcześniej, że zabicie trzech osób w Trebes to akt "islamskiego terroryzmu", zastrzegł jednak, że służby weryfikują oświadczenie IS, które przyznało się do ataku.

Według informacji podanych przez francuskie MSW Lakdim w piątek przed południem porwał samochód i ostrzelał policjantów w Carcassonne na południu kraju, po czym wziął zakładników w supermarkecie w pobliskim Trebes. Najprawdopodobniej działał w pojedynkę.

Media podały, że mężczyzna żądał wypuszczenia na wolność Salaha Abdeslama, sprawcy zamachu w Paryżu w listopadzie 2015 roku, wobec którego w Belgii toczy się proces o "usiłowanie zabójstwa w kontekście terrorystycznym" w 2016 roku, gdy wdał się w strzelaninę z brukselską policją.

Ponad 240 osób zginęło we Francji od 2015 roku w atakach przeprowadzonych przez sprawców ślubujących wierność IS lub zainspirowanych działalnością tej ekstremistycznej organizacji - podała agencja Reutera. (PAP)

akl/ mc/