Arsen niczym gorący ziemniak. Kolejne instytucje przerzucają się odpowiedzialnością

Głogów huta
Od dwóch tygodni opisujemy w DGP sprawę rekordowych przekroczeń stężeń arsenu w Głogowie, gdzie pracuje Huta Miedzi należąca do KGHM. ShutterStock
22 lutego 2018

Po publikacjach o rekordowych stężeniach pierwiastka wokół huty KGHM urzędnicy w końcu zaczęli działać. Problem w tym, że po omacku.

Od dwóch tygodni opisujemy w DGP sprawę rekordowych przekroczeń stężeń arsenu w Głogowie, gdzie pracuje Huta Miedzi należąca do KGHM. Próbowaliśmy sprawdzić, czy oprócz ludzi (miasto i KGHM są w trakcie badań mieszkańców) ktoś bada produkty rolne, które mogą być skażone toksycznym arsenem (As).

Sprawą jednak, jak gorącym kartoflem, przerzucają się kolejne instytucje. Ministerstwo Rolnictwa przerzuca odpowiedzialność na Ministerstwo Zdrowia, a konkretnie sanepid, sanepid na wojewodę, wojewoda na starostę, starosta na marszałka województwa, ten wraca do starosty, a starosta do sanepidu.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.