Reklama

Od 1 lipca zaświadczenia o niezdolności do pracy będą wystawiane elektronicznie. Przeciwne temu obowiązkowi jest Porozumienie Pracodawców Ochrony Zdrowia, które zaapelowało do minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbiety Rafalskiej o pozostawienie możliwości wystawiania zwolnień także w formie papierowej. Zdaniem lekarzy, wystawianie jedynie zwolnień elektronicznych jest niemożliwe "z powodów technicznych i organizacyjnych".

PPOZ argumentuje, że z powodu "dramatycznych braków kadrowych, przy jednoczesnym systematycznym zwiększaniu się biurokratycznych obciążeń" zmieniono organizację pracy w większości przychodni podstawowej opieki zdrowotnej. W efekcie część pracy administracyjnej przejęli od lekarzy inni pracownicy medyczni, dotyczy to m.in. wypisywania druków ZUS ZLA.

PPOZ zwraca uwagę, że nie wszystkie przychodnie są zinformatyzowane, a większość lekarzy POZ to osoby w wieku emerytalnym lub przedemerytalnym. "Lekarze ci wykonują swoje obowiązki zawodowe w tradycyjny sposób. Prowadzą dokumentację medyczną w formie papierowej. Nie korzystają z komputera" - przekonuje PPOZ. Zwraca też uwagę, na "występowanie trudności z dostępnością internetową na terenie kraju".

"W tej sytuacji koniecznością jest utrzymanie dotychczasowego sposobu czyli pozyskiwanie bloczków druków ZUS ZLA w inspektoratach ZUS. Ich brak może spowodować dotkliwe utrudnienia pacjentom" - przekonuje PPOZ.

Z danych ZUS wynika, że przez ostatnie dwa lata, od 1 stycznia 2016 r., lekarze wystawili 1,76 mln zwolnień w formie elektronicznej na 19-20 mln wystawianych rocznie zwolnień papierowych.

Żeby korzystać z e-zwolnień na Platformie Usług Elektronicznych ZUS swoje konto muszą mieć zarówno pracodawcy, jak i lekarze wystawiający zwolnienia pracownikom. Spośród blisko 2,5 mln firm profil płatnika składek zarejestrowało już 1,6 mln, ale na 145 tys. uprawnionych do wystawiania zwolnień lekarzy, jedynie 42 tys. ma profil na PUE ZUS.(PAP)

autor: Olga Zakolska

(Planujemy kontynuację tematu)