Komisja Europejska kończy prace nad kodeksem postępowania , który pomoże firmom technologicznym w walce z kłamstwami w sieci. Poszczególne kraje nie czekają jednak na wskazówki Brukseli i podejmują działania na własną rękę.
Najdalej idące rozwiązania zaproponowali kilka dni temu Brytyjczycy. Chcą oni, by walkę z manipulacją w internecie finansowały same koncerny cyfrowe. Facebook, Twitter czy Google miałyby zostać obciążone w Wielkiej Brytanii nową opłatą, z której środki trafią na edukację cyfrową. Takie rekomendacje znalazły się w raporcie komisji ds. cyfryzacji, kultury, mediów i sportu w brytyjskim parlamencie.
Według komisji część środków z daniny powinna być przeznaczona na rozszerzenie działalności komisarza do spraw informacji. W ten sposób, jak podkreślili brytyjscy posłowie, firmy techno logiczne finansowałyby pracę organu odpowiedzialnego za ochronę danych osobowych, podobnie jak dzisiaj banki płacą za nadzór finansowy. Obok zobowiązań finansowych platformy internetowe zostałyby też prawnie zobligowane m.in. do podejmowania działań przeciwko szkodliwym i nielegalnym treściom. Brytyjscy deputowani chcą też, by w ramach specjalnego audytu rynkowi reklamy w mediach społecznościowych przyjrzały się służby odpowiedzialne za ochronę konkurencji i konsumentów.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.