Mogę zrozumieć i poprzeć zamiar opodatkowania cyfrowych gigantów unikających danin i stosujących wyrafinowane międzynarodowe optymalizacje podatkowe, w tym lokujących interesy w rajach podatkowych. Ale sięganie do kieszeni np. zwykłych, uczciwych wydawców prasowych, którzy często dokonują cudów, by związać koniec z końcem, to pomysł głupi i szkodliwy.
Zdarza się, że ministerstwa albo inne urzędy lub instytucje państwowe (szerzej też – publiczne) kupują na swój użytek auta. Podobnie inne potrzebne im produkty. Ogłaszają przetargi, a cena odgrywa w nich istotną, nierzadko kluczową, rolę. Mimo to nie kupują samochodów wcześniej ukradzionych, choć przecież tak byłoby najtaniej. Mało tego – aparat państwowy kradzież aut ściga. Wszyscy zaś ją potępiamy.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)