Morawiecki w kontekście powołania Marka Suskiego i Joanny Kopcińskiej do KPRM, był pytany przez dziennikarzy, jak ta decyzja wpłynie na prace sejmowej komisji śledczej ds. Amber Gold. Suski i Kopciński zasiadali w komisji od momentu jej powołania w połowie 2016 r.

Szef rządu zwrócił uwagę, że zarówno Suski jak i Kopcińska nie będą w stanie łączyć swoich nowych funkcji z zasiadaniem w komisji śledczej. "Tam trzeba będzie znaleźć, co nie będzie łatwe, równie dobrych członków tej komisji" - powiedział Morawiecki.

Reklama

Premier zwrócił przy tym uwagę, że przewodnicząca komisji Małgorzata Wassermann (PiS) "sprawnie zarządza całością niezwykle trudnych zagadnień, niezwykle skomplikowanych (spraw), związanych z tomami akt, pism, odpowiedzi różnych instytucji, które były w to włączone".

"Jestem pełen podziwu dla całej komisji, że stara się wyjaśnić prawdę" - podkreślił szef rządu.

"Tutaj rzeczywiście będzie potrzebne zastępstwo" - zaznaczył Morawiecki.