PRL-owski handel. Mało towaru, mnóstwo pomysłów

Kolejka po hot dogi, Warszawa 1980 r.
Kolejka po hot dogi, Warszawa 1980 r.Dziennik Gazeta Prawna
2 marca 2024

Życie – nawet w kiepskich czasach – bywa szalenie różnorodne, rozgałęzia się w nisze, kryjówki, obiera takie czy inne strategie dostosowawcze.

Podczas spaceru po warszawskich Jelonkach przechodziłem obok Hali Wola (swoją drogą bardzo nostalgiczne miejsce, które zachowało klimat okresu transformacji – zalecam wizytę) i moją uwagę zwrócił wysoki, nieszczególnie urodziwy barak z blachy falistej, ulokowany na tyłach hali, prawdziwy ostaniec z dawnych czasów. Zwrócił moją uwagę, ponieważ dobrze go niegdyś zapamiętałem. W baraku tym w latach 80. zeszłego wieku prowadzono tzw. komercyjną sprzedaż mięsa – od wielkiego dzwonu władza ludowa kierowała na rynek mięso niepodlegające reglamentacji, oczywiście wielokrotnie droższe niż to na kartki. Barak otwierał wówczas swoje lekko zalatujące podwoje, ustawiała się do niego natychmiast ogromna kolejka, a w tej kolejce, pamiętam, staliśmy i my, nie wiedząc, ani jakie mięso rzucili, ani czy w ogóle dla nas wystarczy.

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png