Byłam jak wulkan, z którego sączy się lawa – o pracy nad „Cudami” opowiada Alice Rohrwacher, laureatka Grand Prix festiwalu w Cannes
Wierzysz w cuda?
Tytułowe cuda? Każdy postrzega je inaczej, dla każdego co innego znaczą. Nie definiowałabym tego, nazwane tracą swoje znaczenie, magię. Wierzę w to wszystko, co nam towarzyszy na co dzień, czego nie umiemy uchwycić, zamknąć w pojęciach, wytłumaczyć, ale wiemy, że to jakaś siła, energia, coś, co nazywamy przeczuciem, szóstym zmysłem lub połączeniem, ale to też są ciarki na plecach, déjà vu lub strach połączony z fascynacją, gdy widzimy kogoś obcego, kto wydaje nam się bliski... Są zjawiska, dla których nie ma racjonalnego wytłumaczenia. Czujemy coś, co nas przerasta. To są małe cuda, które przytrafią nam się każdego dnia.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.