Przed nami rok pełen literackich odkryć i niespodzianek, a w kolejce po najbardziej prestiżowe nagrody literackie powoli ustawiają się poważni konkurenci.
Straszą nas, że książka to przeżytek, który czeka już tylko bolesna agonia, że współczesny czytelnik nie jest w stanie przyswoić sobie tekstu dłuższego niż internetowy post, a powieść z prawdziwego zdarzenia wcześniej czy później przepadnie z kretesem. Nie poddaję się temu czarnowidztwu, a nawet jeśli wiadomości o spadającym czytelnictwie dają powody do niepokoju, na brak dobrej literatury jeszcze długo nie będziemy narzekać. Zwłaszcza polskiej. Jeśli ziszczą się projekty wydawców, czeka nas rok pełen literackich olśnień, a w kolejce do prestiżowych nagród ustawią się bardzo poważni konkurenci. W roku 2014 wydawnictwa zapowiadają przede wszystkim imponujący powrót literackich tuzów, na których książki z niecierpliwością czekaliśmy już od dawna. Mamy ledwie styczeń, a już za chwilę na księgarnianych półkach pojawi się nowa powieść Pawła Huellego „Śpiewaj ogrody”. Autor „Weisera Dawidka” wraca do Wolnego Miasta Gdańska, by brawurowo połączyć elementy kryminału, traktatu filozoficznego, historii miłości w historycznych dekoracjach i opowieści o nieistniejącym już świecie, w którym dochodzi do niełatwych spotkań kultur, tradycji i nacji.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.