Autopromocja

"Bogowie" Palkowskiego wchodzą do kin. Biografia prof. Religi to majstersztyk

Bogowie
BogowieMedia
10 października 2014

„Bogowie” to rzadki przypadek w polskim kinie: inteligentny i wciągający film zrobiony z myślą o potrzebach widzów

Królestwo za scenariusz. To chyba największa bolączka polskiego kina i koronny argument powtarzany przy każdej możliwej okazji przez jego krytyków. Nie ma co ukrywać, że dobrych tekstów jest jak na lekarstwo, a dialogi często zamiast uśmiechu wywołują na twarzy raczej grymas politowania. Kino biograficzne wydaje się być w tej materii prawdziwym specjalistą. Liczba komunałów na minutę, jaka zazwyczaj pada z ust głównego bohatera, rozkłada bowiem na łopatki każdy inny gatunek. Bo jeżeli ktoś już zdecyduje się na to, by opowiedzieć o życiu jakiegoś rodzimego self-made mana, najczęściej kończy się pomnikiem, gdzie nie ma miejsca nawet na najdrobniejszą rysę. Teraz proszę na chwilę o tym wszystkim zapomnieć, bo na ekrany kin wchodzą właśnie „Bogowie” Łukasza Palkowskiego. Film, o którym pewnie w ostatniej kolejności powiedzielibyśmy, że jest… polski.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.