Marcin Dorociński to wspaniały aktor. Trochę mu zazdroszczę – mówi Szkot David Tennant, gwiazda serialu „Szpiedzy w Warszawie”
Jean-Francois Mercier, w którego się pan wciela, na początku II wojny światowej zostaje szpiegiem w ambasadzie Francji w Warszawie. Można powiedzieć, że to taki James Bond, tyle że bez gadżetów?
Bardzo dobre porównanie, pochlebia mi wielce – tak, to taki klasyczny James Bond.A tak na poważnie, mój bohater ma kilka gadżetów, oczywiście na miarę czasów, w których rozgrywa się akcja. Myślę, że „Szpiedzy w Warszawie” to jedna z tych ikonicznych szpiegowskich opowieści, na pewno grana przeze mnie postać nie wpisuje się w kanon współczesnych superbohaterów. Ale na tym polega też jego siła. Jest szpiegiem, przy okazji bohaterem wojennym, czuje wielką determinację, by czynić dobro. Musi polegać na innych atrybutach niż gadżety. Musi wiedzieć, komu zaufać. Na przykład, którym kobietom.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.