Autopromocja

Chiński reżyser Yi'nan Diao: ciemna strona ludzkiej natury od zawsze mnie fascynowała

Czarny węgiel, kruchy lód
Czarny węgiel, kruchy lódMedia
26 stycznia 2015

Publiczność lubi przemoc na ekranie na podobnej zasadzie, jak lubi coca-colę. I jedno, i drugie występuje w naszym życiu, lecz trudno odpowiedzieć na pytanie, dlaczego je lubimy – mówi chiński reżyser Yi'nan Diao. Jego nagrodzony w Berlinie „Czarny węgiel, kruchy lód” wchodzi właśnie na ekrany kin

Inspirował się pan rzeczywistymi zdarzeniami, pisząc scenariusz „Czarnego węgla, kruchego lodu”, czy to raczej fikcyjna opowieść?

Wydarzenia, o których na co dzień czytam w prasie, potraktowałem jak dobry materiał bazowy, a dalej działa już moja wyobraźnia. W Chinach każdego dnia ma miejsce wiele różnego rodzaju incydentów, nierzadko tak absurdalnych i okrutnych, że trudno to sobie wyobrazić. Zapewniam, że scena, od której zaczyna się film, czyli znalezienie w kopalni rozczłonkowanych zwłok, nie jest wcale jakimś ekstremum. Scenariusz nie odnosi się co prawda do konkretnych zdarzeń, ale mam wrażenie, że to, co wypływa z wyobraźni, czasami jest bardziej prawdopodobne niż to, co rzeczywiście się zdarzyło.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.