Lech Janerka? Scena niezależna uznała go za autorytet, ale na patrona nie koronowała

Lech Janerka
Dla swojej sekty jest ikoniczną postacią polskiego rocka. Dla pokolenia głów pochylonych nad smartfonem nie jest nikim wyjątkowym. Próżno szukać masowej produkcji memów ze złotymi myślami Lecha, choć dziś wiele jego piosenkowych bon motów mogłoby wyręczyć telewizyjnych komentatorów w ocenie stanu naszej polityki. Ale najwyraźniej internet nie poznał się na Janerkowej nowomowie, choć sam zainteresowany przynajmniej raz został bohaterem mema. Agencja Gazeta / Fot. Jakub Orzechowski Agencja Gazeta
26 października 2019

Mówi, że o wszystkim, co miał do powiedzenia, już dawno zaśpiewał, ale pracuje nad nową płytą. Niektórzy wątpią, że powstanie, bo w świecie Lecha Janerki wszystko dzieje się naprawdę, ale nic na pewno

Wielki nieobecny na naszej scenie muzycznej, odkąd na niej zaistniał. Pod koniec lat 70. XX w. Lech Janerka założył zespół Klaus Mitffoch, który wydał jedną płytę. To wystarczyło, aby przejść do historii. Kiedy „Jezu, jak się cieszę” czy „Strzeż się tych miejsc” chodziły w radiu, Lech pisał już inną, prywatną historię. „Historia podwodna” – taki tytuł nosiła jego pierwsza solowa płyta, przez wielu krytyków uznawana za największe osiągnięcie w historii polskiego rocka – była wesoła w formie i ponura w treści. Pogodne reggae przegryzało się z czarnowidztwem w tekstach, a autor główkował, „jak tu żyć, żeby zgnić”. Ludziom się podobało i do dziś podśpiewują „Konstytucje” czy „Ta zabawa nie jest dla dziewczynek”. Kolejne płyty szybko znikały jednak z radaru konsumentów popkultury, którzy wyżej cenią w piosence łatwość i przyjemność niż nieznośną lekkość bytu. W dobie muzycznej nadprodukcji Janerka siedzi cicho, a od pokazania światu „Plagiatów” – ostatniego albumu z premierowymi piosenkami – minęło prawie 15 lat. Jest więc, ale jakby go nie było.

Pozostało 94% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.