Autopromocja

Szczepan Twardoch: Pisanie niszczy życie

Szczepan Twardoch, fot. Zuza Krajewska
Szczepan Twardoch, fot. Zuza KrajewskaMedia
23 października 2016

PRZEDWOJENNA WARSZAWA | W polskiej narracji historycznej jest miejsce tylko dla Żydów, którzy uważali się za Polaków. Podobne zresztą Polacy wyznaczają miejsce Ślązakom – mówi Szczepan Twardoch, autor powieści „Król”

2700864-i02-2016-205-19600090d.jpg

Pamięta pani scenę z ciałami dzieci na piasku? Kiedy piszę o utracie dzieci, muszę jakoś myśleć o swoich synach, bo jeśli chcę wywołać w sobie prawdziwe emocje, muszę to wszystko odnieść do siebie. Napisanie takiej sceny zajmuje mi parę dni, ale nie znam innej metody pisania. To, co robię, przypomina aktorską metodę Stanisławskiego, która zakłada wywoływanie w sobie autentycznych emocji, żeby wiarygodnie je oddać na scenie. Jako pisarz jestem zresztą naturszczykiem. Nigdy nie studiowałem literatury ani żadnych filologii, nie znam teorii literatury i omijam to wszystko szerokim łukiem. Piszę intuicyjnie, a w związku z tym potrzebuję wiarygodności emocjonalnej. To sprawia, że bardzo przeżywam swoje książki.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.