Autopromocja

Pokazy filmów Konczałowskiego, Zelenki, Sulika, Estrougo i innych. Rozpoczyna się 36. Warszawski Festiwal Filmowy

36. Warszawski Festiwal Filmowy plakat
36. Warszawski Festiwal Filmowy plakatMedia
9 października 2020

Filmy z 56 krajów, w tym najnowsze dzieła Andrieja Konczałowskiego, Petra Zelenki, Martina Sulika i Audrey Estrougo zostaną pokazane na 36. Warszawskim Festiwalu Filmowym. Wydarzenie rozpoczyna się w 9 i potrwa do 18 października.

W rozmowie z PAP dyrektor Warszawskiego Festiwalu Filmowego Stefan Laudyn przyznał, że czuje "To będzie bardzo trudny rok, ale zdecydowaliśmy, że robimy festiwal na żywo, bez pokazów w internecie, z pokazami w kinach. Wiadomo, obowiązują ograniczenia, nasi widzowie będą nosili maski, zachowywali dystans. Sporo miejsc w kinie nie może być wykorzystanych. Będziemy dezynfekowali ręce, ale festiwal się odbędzie" - powiedział.

Zdaniem dyrektora WFF istotna jest także "sama świadomość, że musimy zachowywać dystans, być w maskach". "Kilka dni temu byłem w kinie. Poszedłem tam, żeby zobaczyć, jak to jest - po raz pierwszy od pół roku - i wszystko było normalnie. Ludzie komentowali film. Poczułem, że żyję" - przyznał.

który światowa publiczność zobaczyła po raz pierwszy w ramach tegorocznego Tygodnia Krytyki na festiwalu w Wenecji. "To film, który wspaniale przystaje do naszych czasów, choć z jednej strony dzieje się współcześnie, a z drugiej - w XVIII w. Tytułowa księga wizji to księga zapisków XVIII-wiecznego pruskiego lekarza. Te zapiski dotyczą uczuć, lęków i marzeń jego pacjentów, których było ponad 1,8 tys. Spotkamy się w tym filmie z duchami pacjentów, ale jednocześnie spotkamy się z młodą lekarką, która rzuca karierę i zaczyna wchodzić w tę księgę" - mówił Laudyn.

o serbskiej artystce i wyzwaniach, jakie napotyka na swojej drodze, a także dokument "Rockfield: Studio na farmie" Hannah Berryman o słynnym studiu, w którym nagrywali m.in. Queen, Iggy Pop i Coldplay.

W konkursie międzynarodowym o Warsaw Grand Prix ubiegać się będzie 15 filmów, w tym o gwieździe radzieckiego rocka Viktorze Tsoiu, opisujące losy kobiet we współczesnym Szanghaju oraz Farkhata Sharipova o życiu kazachskich nastolatków w latach 90. W konkursie zobaczymy także m.in. komedię , dramat rodzinny oraz opowieść o operatorach dronów Polskie kino reprezentować będzie gangsterska tragikomedia z Mają Ostaszewską, Agatą Kuleszą, Borysem Szycem, Dawidem Ogrodnikiem i Mateuszem Kościukiewiczem w obsadzie.

Laureata nagrody wyłoni jury w składzie: litewska promotorka kina Liana Ruokyte-Jonsson, reżyser Robert Gliński, czeski reżyser Slavek Horak, kosowski reżyser Visar Morina oraz niemiecki producent Peter Rommel.

Jak podkreślił dyrektor WFF, w programie nie zabraknie filmów "kompletnie zaskakujących", takich jak opowiadającego o tym, jak "członkowie parlamentu tajwańskiego, gdzie dochodzi do różnych dziwnych ekscesów, stają się zombie". "W konkursie +Wolny Duch+, który część naszych widzów uważa za kwintesencję WFF, mamy chiński film pt. "Tytuł angielski brzmi +Bye! Mr. Wang+. To jest opowieść o bardzo starym jamniku, który trafia do psiego nieba. Kto by się spodziewał czegoś takiego od Chińczyków, którzy są zorganizowani, dobrze ułożeni. To jest kompletne szaleństwo. Ten film jest nawet do pewnego stopnia musicalem" - zwrócił uwagę.

Dodał, że innym tytułem, który z pewnością pokochają miłośnicy psów, jest. "Mamy też film o człowieku, który rzuca wszystko i postanawia spędzić kilka miesięcy na plaży w Australii z trzema kurczakami jako towarzyszami. to film o kompletnym oderwaniu od przytłaczającej, stresującej rzeczywistości. Wielu z nas chciałoby znaleźć się na takiej plaży" - stwierdził Laudyn.

Zdaniem dyrektora WFF na uwagę zasługują także m.in. polskie filmy w konkursie dokumentalnym. "Jeden z nich to o najsłynniejszym geście polskiego sportowca. Chodzi oczywiście o Władysława Kozakiewicza, tyczkarza, złotego medalistę Igrzysk Olimpijskich w Moskwie w 1980 r. Drugi polski film z konkursie dokumentalnym to opowiadająca o zanikającej tradycji muzyki ludowej przekazywanej drogą ustną. Świat, który odchodzi" - powiedział.

Organizatorzy WFF polecają także m.in. filmy z sekcji polska klasyka - "

W tym roku ze względu na pandemię festiwal odwiedzi mniej niż zazwyczaj zagranicznych twórców. "To, co jest piękne, to fakt, że praktycznie wszyscy zaproszeni przez nas goście wyrazili chęć przyjazdu. Natomiast nie zawsze to było możliwe z powodu albo braku możliwości uzyskania wizy albo braku możliwości przylotu, konieczności kwarantanny po przybyciu do Polski itd. Ale są tacy, którzy będą z nami" - zaznaczył dyrektor WFF. twórca "Lisa w norze" o nauczycielu rozpoczynającym pracę w zakładzie poprawczym oraz Rudolf Biermann, który zaprezentuje nad Wisłą film fabularny "Świnia" nawiązujący do historii zabójstwa słowackiego dziennikarza Jana Kuciaka.

Na zakończenie pokazany zostanie uhonorowany we wrześniu w konkursie głównym weneckiego festiwalu Nagrodą Specjalną Jury. "To rzadki przypadek w pracy selekcjonera festiwalowego, kiedy człowiek zaczyna oglądać film i już po chwili widzi, że obcuje z wielkim dziełem. To jest naprawdę wybitny film opowiadający o Związku Radzieckim, o początku lat 60. W miejscowości Nowoczerkask żyje pewna pani, która jest partyjną działaczką, idealistką wierzącą w komunistyczne ideały. Na naszych oczach jej świat się rozpada" - opowiadał dyrektor WFF.

36. Warszawski Festiwal Filmowy potrwa do 18 października. Bilety można kupować w Kinotece, na stronie WFF a także w aplikacji Going. Szczegółowy program imprezy jest dostępny pod adresem: https://wff.pl/.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.