Nawet jeśli komuś przeszkadza szlachetny idealizm Redforda, to „Regułę milczenia” warto obejrzeć dla imponującej obsady.
Robert Redford lubi polityczne filmy, utrzymane w klimacie produkcji, w jakich sam występował w latach 70. „Reguła milczenia” to do tego nurtu świadome nawiązanie. I choć mistrzostwa takiego jak choćby „Wszyscy ludzie prezydenta” nie osiąga, pozostaje ciekawą pozycją w dorobku aktora i reżysera. Sam Redford gra Jima Granta, starzejącego się prawnika pracującego na przedmieściach Nowego Jorku.
Pozostało 57% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Pozostało 57% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.