Milan Kundera: W pułapce życia

5 września 2013

Wydawnictwo W.A.B. rozpoczyna nową edycję dzieł Milana Kundery – przewrotnego egzystencjalisty, który postanowił na nowo wynaleźć powieść.

Powieściopisarz i nauczyciel

Milan Kundera narodził się trzykrotnie (trudno powiedzieć, czy to przywilej, czy może jednak fatum). Pierwszy raz przyszedł na świat 1 kwietnia 1929 r. w mieszczańskiej dzielnicy Královo Pole w morawskim Brnie, w rodzinie znanego pianisty i muzykologa Ludvíka Kundery. Drugi raz narodził się na przełomie lat 50. i 60. – zerwał wówczas z poezją i zaczął pisać opowiadania, które znalazły się potem w zbiorze „Śmieszne miłości” (1969), a które uważa za swoje pierwsze dojrzałe dzieło literackie. Po raz trzeci Milan Kundera narodził się na początku lat 90., gdy na dobre porzucił język czeski dla francuszczyzny i zaczął się stanowczo dopominać, by określano go pisarzem francuskim. Z tej zbitki – „francuski powieściopisarz” – ważniejsze wydaje się wszelako słowo „powieściopisarz”. „Pisarz ma oryginalne idee i niedający się naśladować głos. (...) Powieściopisarz nie przejmuje się swoimi ideami. Jest odkrywcą usiłującym po omacku odsłaniać nieznaną postać egzystencji. Nie fascynuje go własny głos, lecz forma, za którą podąża, i tylko formy spełniające wymagania jego marzeń należą do jego dzieła” – pisał Kundera w eseju „Sztuka powieści”. Powieściopisarz pozostaje ukryty, nie eksponuje swojej biografii, nie portretuje się, spoglądając z samouwielbieniem w lustro, nikomu nie wyjaśnia, co miał na myśli. Tu właściwie można przyłapać Kunderę na pewnej niekonsekwencji; kto jak kto, ale on właśnie należy do autorów, których twórczość zaopatrzona jest w obszerny, erudycyjny autokomentarz. Kundera w latach 60. z powodzeniem wykładał na FAMU, słynnej czeskiej uczelni filmowej. Nauczycielem pozostał już na zawsze.

Pozostało 99% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.