Kino pozwala przecież wkroczyć w obszar transcendencji, daje poczucie kontaktu z tajemnicą i pozwala głębiej zrozumieć otaczającą rzeczywistość – mówi Bartosz Konopka, współreżyser dokumentu „Sztuka znikania”
Zrealizowana przez ciebie wespół z Piotrem Rosołowskim „Sztuka znikania” wydaje się filmem przemyślanym w najdrobniejszych szczegółach. Trudno uwierzyć, że pierwotnie miała opowiadać o czymś zupełnie innym.
Na samym początku – na zlecenie Instytutu Adama Mickiewicza w Warszawie – mieliśmy nakręcić film o życiu seksualnym w PRL-u. Po pewnym czasie doszliśmy jednak z Piotrem do wniosku, że trudno będzie opowiedzieć w tej kwestii coś nowego, znaleźć oryginalną perspektywę, która wyróżniała wcześniej „Balladę o kozie” czy „Królika po berlińsku”. Wtedy Piotrek przypomniał sobie o zbiorze reportaży Riccardo Orizio, w którym znalazł wzmiankę o Amonie Fremonie, kapłanie wudu sprowadzonym do Polski przez Jerzego Grotowskiego. Uznaliśmy, że to ciekawy temat na film i zgłosiliśmy się do dawnego asystenta Grotowskiego, Leszka Kolankiewicza, który stanowił dla nas nieocenione źródło inspiracji.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.