Autopromocja

Wspomnienia pomagały mu żyć. „Ota Pavel. Pod powierzchnią"

„Ota Pavel. Pod powierzchnią" Aleksandra Kaczorowskiego
„Ota Pavel. Pod powierzchnią" Aleksandra KaczorowskiegoMedia
13 czerwca 2018

Książka Aleksandra Kaczorowskiego pt. "Ota Pavel. Pod powierzchnią", poświęcona autorowi czeskiej książki "Śmierci pięknych saren", ukazała się właśnie nakładem Wydawnictwa Czarne.

Aleksander Kaczorowski, eseista, autor m.in. biografii: "Hrabal. Słodka apokalipsa" oraz "Havel. Zemsta bezsilnych", znawca i tłumacz literatury czeskiej, laureat Nagrody im. Vaclava Buriana przyznawanej za wkład w dialog środkowoeuropejski, tym razem napisał rzecz o Pavlu.

Wszyscy Czesi wiedzą, kim był Ota Pavel. Niewielki tom opowiadań jego autorstwa pt. "Śmierć pięknych saren" jest uznawany za najpiękniejszą czeską książkę. Wydana po raz pierwszy w roku 1971 stale jest wznawiana. Nazwisko Oty Pavla jest także znane polskim czytelnikom jego prozy, choć poszukiwania w księgarniach internetowych "Śmierci pięknych saren", są raczej skazane na niepowodzenie. Kiedy jednak ten tytuł się pojawia, jest rozchwytywany.

"To książka, którą od lat kupuję w ilościach hurtowych i rozdaję znajomym. Bo to najbardziej antydepresyjna książka świata..." - napisał o niej Mariusz Szczygieł.

"Śmierć pięknych saren" to ciepła, pełna śmiechu przez łzy, opowieść o losach pechowego komiwojażera, sprzedającego odkurzacze i lodówki szwedzkiej firmy "Elektrolux", zapalonego wędkarza, platonicznie zakochanego w żonie szefa, romantyka, którą Ota Pavel pierwotnie zamierzał nazwać "Powieścią dla Tatusia". Ale ta historia o szczęśliwym dzieciństwie pod koniec nabiera dramatycznego wymiaru. Jej bohaterowie przeżyli piekło wojny, obozów koncentracyjnych, głodu i strachu.

„Ota Pavel. Pod powierzchnią" Aleksandra Kaczorowskiego
„Ota Pavel. Pod powierzchnią" Aleksandra Kaczorowskiego

Tragiczne wątki w życiu Oty Pavla i jego rodziny przybliża książka Kaczorowskiego, kiedy np. przywołuje on wspomnienia Oty, "że spośród licznych historii opowiadanych przez ojca najsmutniejsza była opowieść o tym, jak podczas wojny wiózł naszego Burka i kotkę starej pani Loewy autobusem do Pragi, aby je oddać, bo Żydzi nie mogli posiadać zwierząt.(...) Właściwie to były psy-żydzi i kotki-żydówki".

Kaczorowski pisze, że dwa lata później, w lutym 1943 r. Leo Popper odwiózł do Pragi swoich dwóch starszych synów, bo zostali wyznaczeni przez Niemców na deportację do Terezina. Ostatniego dnia matka poszła z nimi do fotografa, bo tak robiło wiele żydowskich rodzin. "Te zdjęcia to często ostatnie pamiątki po dzieciach, rodzicach, kuzynach" - pisze Kaczorowski.

Potem do Terezina został wywieziony także ich ojciec, a Ota wraz z matką, która była Czeszką, pozostali w Bustehradzie. Rodzina miała szczęście - po skończonej wojnie z obozu koncentracyjnego szczęśliwie wrócili żywi ojciec Oty Pavla i jego bracia: Jiri i Hugo, choć ich życie naznaczyła trauma Holokaustu.

Dała ona o sobie znać i wiele lat po wojnie, kiedy Ota Pavel już jako znany dziennikarz sportowy relacjonował Zimowe Igrzyska Olimpijskie w 1964 r. w Innsbrucku. Jak pisze Kaczorowski: "Pavel wbiegł do szatni czechosłowackich hokeistów po ich przegranym meczu ze Szwecją. Skacząc z radości gratulował zawodnikom brązowego medalu. Zdobyli go mimo porażki, dzięki bramkowej przewadze nad czwartą w kolejności Kanadą. Ale sportowcy o tym nie wiedzieli; sądzili, ze dziennikarz z nich drwi. Któryś wrzasnął: - Do gazu Żydzie!. Pavel zbladł, uśmiechnął się i wyszedł z szatni. Nazajutrz poszedł w Alpy".

Miał trzydzieści trzy lata i po tym incydencie zapadł na chorobę psychiczną, z której aż do śmierci w 1973 r. się nie podniósł. Zmarł na zawał serca. Pochowany jest, razem z rodzicami, w części żydowskiej Cmentarza Olszańskiego w Pradze.

Kaczorowski w swej książce zaznacza, ze nikt nie opisał tej nieuleczalnej choroby, jak on sam: "Dostałem pomieszania zmysłów na zimowej olimpiadzie w Innsbrucku. Mózg mi się zaćmił, jak gdyby spłynęła mgła z Alp. Zobaczyłem pewnego pana jako diabła w całej okazałości, miał rogi, kopyta, sierść i wiekowe spróchniałe zęby. Potem poszedłem w górę nad Innsbruckiem, żeby podpalić zabudowania wiejskie. Byłem przekonany, że taka jasność rozproszy mgłę".

"Ota Pavel. Pod powierzchnią" to historia czeskiego pisarza, który zmagał się z naznaczoną doświadczeniami obozowymi oraz psychiczną chorobą, który w wieku trzynastu lat pracował jako górnik, był trenerem młodzieżowej drużyny hokejowej w praskim klubie Sparta, komentatorem sportowym w Czechosłowackim Radiu; pracę tę załatwił mu Arnost Lustig, przyjaciel brata z obozu Auschwitz-Birkenau, reporterem sportowym w czasopismach i autorem książek o sporcie. Ale to też rzecz o Czechach i Czechosłowacji; o Zagładzie czeskich Żydów, o wojennej i powojennej historii kraju, o komunizmie, Praskiej Wiośnie i jej pacyfikacji.

Można powiedzieć, że opisane przez Aleksandra Kaczorowskiego życie Oty Pavla, to los mieszkańca Europy Środkowej XX wieku, który kształtują wielkie wydarzenia historyczne, wobec których człowiek jest w zasadzie bezbronny. Może nie interesować się historią, nie chcieć brać w niej udziału, ale jednak ona - "nauczycielka życia" się o niego upomni, niekiedy w skrajnie dramatyczny sposób. Ta lektura może stanowić też dobre lekarstwo dla wciąż niewyleczonych z antysemityzmu.

"Dziesiątki razy chciałem odebrać sobie życie, gdy już nie mogłem dłużej wytrzymać, ale nigdy tego nie zrobiłem - te słowa Oty Pavla przytacza Kaczorowski. - Pewnie w podświadomości pragnąłem jeszcze raz pocałować usta rzeki i łowić srebrne ryby. Właśnie jako rybak nauczyłem się cierpliwości, a wspomnienia pomagały mi żyć".

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.